Cześć!

↠ Kim jestem? ↞

Kiedy w 2013 roku w moje ręce wpadła stara, używana lustrzanka, nie sądziłam, że fotografia stanie się moją pasją i sposobem na życie. Choć zdjęcia robiłam z przyjemnością, na parę lat odłożyłam aparat i zamieniłam go na kartkę i długopis. Miłość do pisania pchnęła mnie w kierunku studiów dziennikarskich, podczas których zainteresowałam się z kolei organizacją eventów i marketingiem. Co zatem sprawiło, że znów sięgnęłam po aparat? Jedno wyjątkowe wydarzenie w toruńskim teatrze, krótka wymiana spojrzeń i zdjęcie, którego stałam się bohaterką. Tak w skrócie wyglądało rozbudzenie mojej miłości do fotografii i… pana, który wspomniane zdjęcie wykonał ♥ Jakiś czas później, na scenie tego samego teatru, pod pozorem zrealizowania wspólnej sesji, poprosił mnie o rękę.

Jak mogłabym zatem nie kochać tego, co robię? 📷

↠ Jak fotografuję? ↞

Szukam. Odkrywam. Wydobywam.

Jestem szalenie wrażliwą osobą. Najbardziej rozczula mnie muzyka i piękne widoki. Nie wiem, co porusza Ciebie, ale możesz mieć pewność, że podczas sesji będę starała się dowiedzieć o Tobie jak najwięcej! Przywołam Twoje najpiękniejsze wspomnienia, włączę rozluźniającą muzykę, może nawet opowiem kilka zabawnych historii ze swojego życia. Zrobię co w mojej mocy, aby zobaczyć i uchwycić błysk w Twoim oku, wzruszenie lub kosmiczną radość! 😊

Tym właśnie wyróżnia się moja fotografia – emocjami. Nie przepadam za dodatkowymi gadżetami, stylizowanymi sesjami i wymuskanymi otoczeniami. Lubię ludzi i to, jacy są naprawdę.

Chcę dostrzec czułość, z jaką patrzysz na swoją drugą połówkę, pewność siebie i ambicję, gdy pozujesz do portretu, który znajdzie się na Twojej stronie internetowej, miłość, jaką obdarzasz swoje dziecko.

Nie ma nic piękniejszego ❤

↠  A co poza zdjęciami? ↞

Jeśli akurat nie mam w dłoni aparatu, najpewniej gotuję lub piekę właśnie coś pysznego dla bliskich, siedzę w moim ulubionym kinie lub czytam książkę zawinięta w koc jak naleśnik 😂

Uwielbiam robić zdjęcia, obrabiać je, pakować i wręczać. Równie mocno lubię też odpoczywać z dala od internetu, telefonu i… miasta. Dlatego co roku możecie spotkać mnie w Bieszczadach. Zapach świeżego powietrza, mokra trawa pod stopami i słońce wschodzące zza gór to mieszanka wybuchowa, która daje mi energię do działania na resztę roku 🙂

Jeśli zatem marzy Wam się plener ślubny w Bieszczadach – wchodzę w to bez dwóch zdań!